Mała refleksja.

O trudnej sytuacji instytucji kultury i całej sfery twórczości artystycznej w związku z pandemią raczej mało się mówi i pisze.

18 kwietnia. Dziś znowu mam taki sobie dzień. Coraz ich więcej. Ale ciągle daję radę.

6 kwietnia. To już czwarty tydzień epidemicznego zagrożenia, do tego -Wielki Tydzień, a więc niby czas spokojnej medytacji o tym, co dla mnie najważniejsze. No i z tą właśnie medytacją tak prosto nie jest. Zaczynam być bowiem krańcowo zdenerwowany, wręcz wkurzony. A to nieco się kłóci z nastrojem tych dni...

Wydaje mi się, że dziś największe znaczenie ma idea i praktyka tzw. poczucia odpowiedzialności.

cku

Back to top