Wydaje mi się, że dziś największe znaczenie ma idea i praktyka tzw. poczucia odpowiedzialności.

Ważne są wiara, nadzieja, pogoda ducha, higiena, przełamywanie lęku itp, ale odpowiedzialność jest absolutnie kluczowa.

Nie jest odpowiedzialny za mnóstwo osób pracodawca, niewyrażający zgody na pracę zdalną swych pracowników, narażający kilkadziesiąt i więcej osób na kontakty ze sobą w miejscu zatrudnienia, i z innymi podróżującymi obok nich w drodze do i z pracy, albo niewyposażający swój personel w niezbędne środki ochrony.
Nie jest odpowiedzialny osobnik narażający mnóstwo osób, na śmierć nawet, łamiący zasady kwarantanny albo ukrywający potencjalnie infekcjogenne kontakty przed personelem medycznym szpitala.
Nie jest odpowiedzialna za tysiące widzów telewizja lansująca sprzeczne z zaleceniami zachowania wiernych i księży. To, co widziałem w niedzielę w TVP Polonia wołało o pomstę do nieba, nomen omen.
Nie są odpowiedzialni politycy, publicyści i hierarchowie kościelni mącący w głowach już i tak skołowanym ludziom kłamliwymi tezami o: legalności wyborów w czasie pandemii, dopuszczalności jawnie bezsensownych w tych warunkach zachowań w kościołach itp.
Nie są także odpowiedzialni ci wszyscy, którzy licząc na przyszłe osobiste korzyści - lansują dziś wizerunkowo swoją osobę, partię czy firmę posługując się upowszechnianiem plotek, pomówień, rzekomych nakazów moralnych i prawnych, czy nawet "nibyprzestróg"...
Dużo narzędzi i możliwości ma w swym ręku... brak odpowiedzialności. Tym bardziej więc musimy, jestem tego pewien!, cenić swój rozum. Bo to jedyne chyba skuteczne lekarstwo na to, co osobnicy nieodpowiedzialni próbują nam narzucić.

Mamy dziś prawdziwy czas próby. Także w korzystaniu z własnego rozumu.

Antoni Kopyto

cku

Back to top