Jak co roku 14 lutego firmy handlowe, instytucje kultury i wielu, wielu obywateli ogarnia walentynkowe szaleństwo. Bo ponoć św. Walenty to patron i promotor zakochanych - jak rozumiem w każdym wieku.

Co prawda niektórzy uważają, że takie "walentynki" winny trwać 365 dni w roku (w roku przestępnym świętujemy 366 razy), ale co komu szkodzi być wyjątkowo miłym i serdecznym 14 lutego?

Jedną z propozycji walentynkowych jest wizyta w kinie "Wrzos"  na filmie "Planeta Singli 3".

Tu repertuar: http://www.kinowrzos.pl/

Dla tych, którzy widzieli przebojowe poprzednie 2 części - bohaterowie Ania (Agnieszka Więdłocha) i Tomek (Maciej Stuhr) ją już znani, a w części trzeciej poznamy ich dalsze losy. Mamy tu też drugą, znaną już parę:  Ola (Weronika Książkiewicz) i Bogdan (Tomasz Karolak) - świeżo upieczeni rodzice Mikołaja (w tej "roli" Adam Światowiec - zbieżność nazwisk nieprzypadkowa). Świetną rolą popisali się Borys Szyc, Maria Pakulnis, czy Bogusław Linda.

Mnie się podobało - sprawdzcie sami.

Fragment recencji:

W ostatecznym rozrachunku ten film jest naprawdę dobry. I bez wątpienia warto wybrać się na niego do kina! W końcu motyw polskiego wesela idealnie nadaje się na dobre komedie. Przekonaliśmy się już o tym w filmie Wojciecha Smarzowskiego, nomen omen pt. "Wesele", w którym również zagrał Maciej Stuhr. Oglądając produkcję Smarzowskiego brzuch bolał mnie od śmiechu ze względu na to, że reżyser obnażył prawdę o polskim weselu. Teraz uśmiałam się może nieco z innych względów, ale czyż nie o to chodzi w komedii, żeby wyjść z sali kinowej z uśmiechem na ustach? 
 
 
Zbigniew Światowiec

cku

Back to top